
Liposukcja (inaczej lipoplastyka) to sprawdzony, stosowany od lat sposób, dzięki któremu można poprawić wygląd wybranych części ciała. Jak każdy zabieg, ma swoje wady i zalety, z którymi warto się zapoznać przed podjęciem decyzji o oddaniu się w ręce specjalisty.
Liposukcji przede wszystkim nie można traktować jako metody odchudzania, nie zastąpi ona odpowiedniej diety i aktywności fizycznej. Nie wpłynie również na wygląd ciała; nie usunie cellulitu, ani nie ujędrni skóry. Najlepsze efekty przynosi kobietom, które mają zdrową skórę, elastyczną, dobrze regenerującą się po ingerencji chirurgicznej. W przeciwnym razie poza liposukcją, potrzebny może być zabieg napinania skóry np. lifting.
Na czym polega sam zabieg? Liposukcja to miejscowe usuwanie tkanki tłuszczowej, dzięki czemu ciało zyskuje wyraźnie szczuplejszy kontur. Najczęściej stosowana jest do poprawy wyglądu bioder, ud, brzucha, pośladków czy kolan. Skuteczna bywa również w przypadku wyszczuplania ramion, twarzy, szyi a nawet pleców. Z wybranych miejsc, za pomocą pompy ssącej lub strzykawki, odprowadza się nadmiar tkanki tłuszczowej. Podczas zabiegu stosuje się znieczulenie miejscowe lub ogólne. Po nim, czas rekonwalescencji trwa od 1 do 2 tygodni. W tym okresie pomocne jest noszenie ściągających ubrań lub pasów, które przyspieszają obkurczanie się skóry i minimalizują opuchliznę. Ceny zabiegu, różnią się w zależności od obszaru ciała i oczywiście wybranej kliniki i zwykle mieszczą się w przedziale od 3 do 6 tys. zl. photo
credits |