
W walce o piękne ciało kobiety skłonne są wiele wycierpieć, dlatego, tym bardziej cieszą nowe metody, dzięki którym urodę można poprawić bez inwazyjnie – bez skalpela, narkozy i blizn.
Macrolane to popularna metoda bez operacyjnego powiększania biustu. Niepodważalną zaletą zabiegu jest brak konieczności pełnej narkozy, wystarczy miejscowe znieczulenie. Zamiast większych cięć chirurgicznych, wykonuje się tylko niewielkie nacięcia skóry – nie trzeba więc obawiać się blizn pooperacyjnych. Po zabiegu nie jest potrzeby okres rekonwalescencji, wystarczy 12 godzin odpoczynku, by wrócić do swej normalnej aktywności. Również ryzyko odrzucenia preperatu przez organizm jest zredukowane do zera, gdyż żel, którym wypełnia się piersi to kwas hialuronowy – substancja w 100% naturalna.
Zbyt łatwe, by było prawdziwe? Nie, ale nie można nie wspomnieć o wadach metody Macrolane. Przede wszystkim uzyskany rezultat nie jest trwały. Substancja wypełniająca utrzymuje się w organizmie od 21 do 24 miesięcy. Z tego powodu zaleca się uzupełnianie, co jakiś czas, preparatu.
Trzeba też pamiętać o tym, że Macrolane kształtuje piersi bardzo delikatnie, co oznacza, że kobiety marzące o naprawdę dużym biuście, powinny zdecydować się na tradycyjne implanty. Również kobiety, które schudły albo karmiły piersią, mogą mieć zbyt dużą przestrzeń do wypełnienia na możliwości Macrolane ( jednorazowo do jednej piersi podaje się od 100 do 150 ml preparatu).
Okazuje się, że wiele kobiet, które powiększyły piersi metodą Macrolane, po jakimś czasie decyduje się na tradycyjny zabieg włożenia implantów. Po prostu traktują one ten okres, jako przygotowanie swego ciała i psychiki na bardziej radykalną zmianę. photo
credits |