
W środku lata nie ma co myśleć o jesiennych i zimowych chłodach. No chyba że, tylko po to, by korzystając z letnich plonów „zachomikować” co nieco na trudniejsze, mniej słoneczne dni. Za parę miesięcy z przyjemnością sięgniemy po własnoręcznie sporządzone nalewki, a przy okazji dostarczymy sobie wartościowych składników.
Nalewka z pigwy. Co tu wiele mówić, jest przepyszna, a poza tym dobrze wpływa na trawienie i przeciwdziała wzdęciom. Stosowana jest również, by łagodzić kaszel. Sam owoc pigwy jest bogaty w witaminę C, zawiera garbniki i kwasy organiczne ale ze względu na cierpki smak nie jada się go na surowo.
Nalewkę z pigwy przyrządza się tak:
Z umytych i osuszonych owoców (1kg.) wycina się gniazdka. Pokrojone wkłada się do słoja, zalewa 0,5 litra wódki i 1 litrem spirytusu. Szczelnie zamknięte muszą postać 6 tyg. w ciepłym miejscu. Po tym czasie wystarczy je przefiltrować i rozlać do butelek.
Nalewka z orzecha włoskiego. Posiada niekwestionowane walory lecznicze. Pomaga w przypadku dolegliwości żołądkowych czy jelitowych (np. przy zatruciach czy biegunkach). Niektórzy nalewką z orzecha wzmacniają cebulki włosowe, wcierając ją w skórę głowy. Stosowana jest także zewnętrznie przy chorobach skóry.
Nalewkę z orzecha przyrządza się tak: Łuskane orzechy (100g.) zalewa się ¾ szklanki spirytusu (70%) i odstawia na mniej więcej 10 dni. Po ich upływie nalewkę trzeba przefiltrować. Zaleca się spożywać ją rozcieńczoną w wodzie (1 łyżeczka na pół szklanki wody). photo
credits |